Bartek Zieliński: Damy z siebie wszystko, by wrócić z Dębicy z jak najlepszymi wspomnieniami

Już dziś juniorzy KS Metro Warszawa rozpoczyna walkę w finale Mistrzostw Polski juniorów. Dziś o 18:00, w swoim pierwszym meczu fazy grupowej, zmierzą się z drużyną z Rzeszowa, jutro czeka ich przeprawa z sąsiadami z warszawskiej Woli, a na koniec zmagań grupowych, w piątkowe popołudnie walka z gdańszczanami.

Magdalena Kocik: Bartek, to Twój drugi występ na Finale Mistrzostw Polski juniorów?

Bartek Zieliński (kapitan juniorów KS Metro Warszawa): Tak, drugi rok z rzędu na finałach juniorskich, a w sumie to już czwarty raz w młodzieżowych mistrzostwach Polski meldujemy się w najlepszej ósemce.

W tym roku kierunek Dębica. Jakie cele, plany wyznaczacie sobie na ten turniej?

Bartek Zieliński: Oczywiście jedziemy walczyć! To kwestia, która nie podlega dyskusji. Nie wiemy, co się wydarzy, ale mogę zagwarantować, że nie będziemy zwieszali  głów w żadnym ze spotkań. Chcemy pokazać, że mamy charakter! Za nami pierwszy trening, tak więc zapoznaliśmy się już z obiektem i mamy nadzieję, że okaże się on dla nas szczęśliwy. Damy z siebie wszystko, by wrócić z Dębicy z jak najlepszymi wspomnieniami.

Gracie ze sobą już kilka lat. Jak opiszesz Waszą drużynę z perspektywy jej kapitana? Co udało Wam się wspólnie wypracować?

Bartek Zieliński: Według mnie jesteśmy bardzo zgraną drużyną. Znamy się i trenujemy wspólnie już od lat – to na pewno pomaga, aby na parkiecie dobrze się rozumieć. Mam nadzieję, że to zgranie w połączeniu z indywidualnymi umiejętnościami pozwoli nam jak najlepiej pokazać się na parkietach dębickiej hali, a to, nad czym pracujemy od lat, złoży się w jedną całość i nasz metrowski kolektyw zaprezentuje kawał dobrej siatkówki.

Czy któregoś z przeciwników, jacy czekają na Was w fazie grupowej, obawiacie się najbardziej?

Bartek Zieliński: NIkogo się nie obawiamy, ale też nikogo nie lekceważymy. Wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że czeka nas ciężka batalia, ale chcemy pokazać naszą determinację i wolę walki. Wiemy, że wszystkie mecze mogą być bardzo podobne, bo na tym turnieju spotkają się naprawdę równe ekipy. Jeżeli zagramy na swoim poziomie, to – mam nadzieję – będziemy  z siebie zadowoleni.

A jakie mocne sportowe strony w waszym przypadku możesz wyróżnić?

Bartek Zieliński: Myślę, że dość dobrze gramy w obronie, co często pozwala nam na wyprowadzenie kontrataków. Mamy także skutecznych skrzydłowych. To, moim zdaniem, nasze największe atuty.

Na Twojej szyi wisiał w ubiegłym roku srebrny medal Mistrzostw Polski. Masz ochotę, aby w tym roku to się powtórzyło? A może złoty kolor kusi bardziej?

Bartek Zieliński: Pewnie, że kusi.. Najchętniej założyłbym złoty krążek, ale zobaczymy…

Macie w zespole jakieś przedmeczowe rytuały? A może jesteście przesądni i zabieracie na szczęście ubiegłoroczne medale do walizek?

Bartek Zieliński: Hm.. Chyba nie.. A medal? Ja swój zostawiam w domu z nadzieją, że przywiozę drugi, by ten nie czuł się tak samotnie <śmiech>. Ale, by tak się stało, skupiamy się teraz już tylko na naszym najbliższym przeciwniku – drużynie z Rzeszowa. Potem na kolejnych spotkaniach. Małymi krokami dążymy do celu, jaki sobie wyznaczyliśmy.

Ostatnie pytanie. Choć właściwie, poniekąd już na nie odpowiedziałeś… Bartek, po co jedziesz do Dębicy?

Bartek Zieliński: No po medal! To oczywiste!

Polub i udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Skontaktuj się z nami przez Facebooka
Facebook KS Metro Warszawa
Facebook KS Metro Warszawa
INSTAGRAM